NaKolei.pl WiadomościPrzewozy pasażerskie Wagony rowerowe KD pojadą do czeskiego Skalnego Miasta? W planach następne trasy

Wagony rowerowe KD pojadą do czeskiego Skalnego Miasta? W planach następne trasy

Redakcja
Fot. YT / Olo Kolejarz

Właśnie minął miesiąc od premiery wagonu rowerowego Kolei Dolnośląskich. Jak zapewniają przedstawiciele Spółki, rozwiązanie sprawdza się świetnie, rozważane są kolejne trasy.

Miesiąc temu, 2 lipca 2022 roku pierwsze takie w Polsce, wagony rowerowe wyruszyły w swoją inauguracyjną trasę z Wrocławia do Świdnicy przez Sobótkę. Jest to póki co pilotaż, podczas którego przewoźnik bada jak się sprawdzają zastosowane rozwiązania i oczekuje na opinię zwrotną od pasażerów. Bartosz Jungiewicz, Dyrektor Handlowy w Kolejach Dolnośląskich podczas rozmowy z Radiem Rodzina poinformował, że ten pierwszy miesiąc jest dla KD próbą przed dalszym rozwojem oferty.

Pierwszy miesiąc kursowania wagonów rowerowych to dla nas przede wszystkim pole doświadczalne. Podczas tego miesiąca mieliśmy okazję obserwować jak wagony i rozwiązanie, które przygotowaliśmy dla pasażerów sprawdzają się w praktyce. Tutaj mam na myśli przede wszystkim system mocowania rowerów niestosowane nigdy wcześniej na polskiej kolei. Czyli montaż specjalnymi uchwytami przyciskającymi rower do ziemi. To rozwiązanie się sprawdziło, rowery stoją stabilnie, nie przewracają się – powiedział dla Radio Rodzina Bartosz Jungiewicz, Dyrektor Handlowy w KD.

Na pokład wagonu mieści się 38 rowerów, które montowane są za pomocą specjalnych uchwytów dociskających siodełko do podłogi. Jak informuje Jungiewicz, założenia techniczno-ruchowe, które leżały u podstaw projektu zostały spełnione.

Pasażerowie przyzwyczajają się. Nie są jeszcze przyzwyczajeni do tego, że ktoś ich rower ustawia, nie robią tego samodzielnie, ale nie ma z tym problemów. Na stacji załadunek odbywa się sprawnie, tak samo rozładunek. Pasażerowie też przekonują się, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa rowerów. Rowery mają paski bagażowe. Nie ma zagrożenia, że ktoś nieuprawniony wejdzie do wagonu, ponieważ wagon jest zamykany na kłódkę. To wszystko wymaga trochę czasu, żeby rowerzyści przyzwyczaili się do takiej formy podróżowania. Natomiast mogę powiedzieć, że większość opinii, które dostajemy od pasażerów to są opinie pozytywne – twierdzi podczas rozmowy z Radiem, Dyrektor Handlowy w KD.

Dalszy rozwój oferty

Koleje Dolnośląskie kupiły łącznie 5 wagonów od PKP CARGO, z myślą o przerobieniu na wagony rowerowe. Już w maju br. dwa wagony trafiły do naprawy i przystosowania do przewozu rowerów, do firmy Sarkom Środki Transportu Kolejowego. Z pewnością możemy spodziewać się, że KD będą planować, aby kolejne wagony rowerowe wyruszyły w kolejne trasy.

Wszyscy oczekują pojawienia się wagonów w większej liczbie na kolejnych trasach. W tej chwili myślimy o tym, żeby spróbować uruchomić wagon, ale to już w przyszłym rozkładzie jazdy na trasie Wrocław – Milicz. Jest to uzależnione od warunków ruchowych i od tego jak uda nam się to poukładać w planie rozkładowym. Pilotaż wygląda nieźle i projekt na pewno będziemy rozwijać – zapewnił Jungiewicz.

Tego samego zdania jest Tymoteusz Myrda, Członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego:

Mamy nadzieję, że po tym sezonie będziemy mogli stwierdzić jak dobrze zaadaptował się ten pomysł wśród pasażerów i Dolnoślązaków. Mamy nadzieję, że na bazie tego rozwiązania będziemy mogli przygotować kolejne trasy na terenie Dolnego Śląska właśnie pod turystykę rowerową, związaną z przejazdami KD – mówił Myrda w rozmowie dla Radia Rodzina.

A więc, przewoźnik jako kolejny cel postawi sobie uruchomienie wagonów rowerowych na trasie Wrocław – Milicz. Radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego wspomniał nawet o trasie do czeskiego Skalnego Miasta.

To na razie pilotaż. Jeżeli się sprawdzą, to myślę że będą następne trasy. Mamy bezpośrednie połączenie Kolei Dolnośląskich ze Skalnym Miastem. Być może to też jest dobre rozwiązanie – mówił Damian Mrozek.

Dotychczas połączenie do Adršpach było obsługiwane przez SA134. Wagony rowerowy mogą być zestawione w skład z pojazdami: SA134, SA135 i SA106. Zapewne problemem będzie natomiast sam fakt, że jest to trasa wybiegająca poza granice naszego państwa. Przewoźnik przy uruchamianiu wagonów na terytorium kraju musiał ubiegać się o pozytywną opinię UTK. Podobnie wyglądałoby to z wnioskiem do czeskiego odpowiednika UTK.

Skomentuj ten artykuł

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Polityka prywatności