NaKolei.pl WiadomościTransport miejski W Bydgoszczy strajk. Tramwaje i autobusy nie wyjechały w miasto

W Bydgoszczy strajk. Tramwaje i autobusy nie wyjechały w miasto

MM
Fot. Pesa Bydgoszcz

Pracownicy Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w piątek – 24 czerwca – rozpoczęli strajk. Na swoje trasy nie wyjechały tramwaje i autobusy. Załoga bydgoskiego MZK domaga się podwyżki wynagrodzenia. Po mieście jeżdżą jedynie linie autobusowe obsługiwane przez prywatnego operatora.

Na swoje trasy nie wyjechały linie nr: 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,52,54,57,59,60,61,64,65,68,71,74,77,79,80,81,82,83, 84,89,90, 91,92,93,94,95,96,97,98,99, ZaT i ZaT8. Bez zmian funkcjonują tylko linie autobusowe obsługiwane przez operatora Irex Trans tj. 51,53,55, 56, 58, 62, 67, 69, 73, 76 i 85.

W lokalnych mediach pojawiają się informacje, że dziś (24.06) około 3:00 nad ranem dwa autobusy zablokowały wyjazd z głównej zajezdni MZK na ulicy Inowrocławskiej. Pracownicy domagają się m.in. podwyżek o 1000 zł brutto od 1 czerwca oraz zmiany Prezesa MZK.

Sami pracownicy mówią o swojej akcji jako oddolnym buncie, aniżeli strajku. I tak też władze miasta i MZK traktują dzisiejszy strajk – jako nielegalny.

W piątek 24 czerwca 2022 roku autobusy i tramwaje obsługiwane przez Miejskie Zakłady Komunikacyjne (MZK) nie wyjechała na bydgoskie ulice.  Po mieście kursują tylko linie autobusowe obsługiwane przez drugiego operatora. Bydgoszczanie zostali zakładnikami w nielegalnym strajku – czytamy w komunikacie Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. 

Na miejscu pojawił się poseł na Sejm RP Piotr Król, który próbuje być mediatorem w rozmowach i podejmuje interwencję w Urzędzie Miasta.

Gros przewoźników transportu publicznego od początku pandemii borykało się z problemami. Mocny spadek przewożonych pasażerów, teraz szalejące ceny paliw i rosnąca inflacja spowodowały nawarstwienie się problemów i oczekiwań pracowniczych. Nikt z tymi ludźmi nie rozmawiał, więc problem rozwinął się do takiego poziomu, że jedyną metodą działania był strajk, by zwrócić uwagę na te problemy. Proszę zauważyć, że mija pół dnia, a z tymi osobami w dalszym ciągu nikt się nie spotkał i nie porozmawiał. Z Urzędu Miasta nie ma odzewu, jakby temat nie istniał. Jestem w trakcie podjęcia interwencji w urzędzie, by do takich rozmów doprowadzić – tłumaczy portalowi NaKolei.pl poseł Piotr Król.

ZDMiKP zaznacza, że spór toczy się między załogą MZK a Zarządem Spółki i dotyczy wynagrodzeń a miasto Bydgoszcz nie jest stroną tego sporu. A dlaczego strajk uznawany jest za nielegalny? Organizator miejskich przewozów powołuje się na ustawy krajowe. Podkreśla, ze powinny być m.in. mediacje lub strajk ostrzegawczy.

Nie można blokować firmy działającej na rzecz mieszkańców, bez dochowania procedur wynikających z prawa krajowego.
• Złamano porozumienie zawarte w 2021 r. między związkami zawodowymi, spółką i miastem przy udziale zewnetrznego mediatora.
• ZDMiKP płaci wszystkie opłaty wobec MZK za świadczone usługi na czas. A sprawy wynagrodzeń nie są ustalane przez Miasto, a są wewnętrzną sprawą spółki MZK
• MZK realizuje usługę za stawki większe od podmiotu prywatnego, obsługującego wybrane linie autobusowe.
• Strajk jest niezgodny z przepisami prawa i jest uderzeniem przede wszystkim w mieszkańców – wyjaśnia ZDMiKP w Bydgoszczy.

 

Skomentuj ten artykuł

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Polityka prywatności