Kolej na świecie Prawo i przetargi Publicystyka Tabor Wiadomości

Trzyletnie opóźnienie Skody na rynku niemieckim

Trzyletnie opóźnienie Skody na rynku niemieckim Fot. Škoda Transportation

Skodzie prawdopodobnie udało się zakończyć proces dopuszczeniowy dla swoich push&pulli na rynek niemiecki. Opóźnienia sięgają trzech lat.

Zamówienie obejmuje dostawę sześciu składów. Żaden z nich nie wyjechał jeszcze na trasę w ramach kursów regularnych, bo producent kompletował dokumentację. To pokazuje jak trudno jest wprowadzić nowy pojazd na rynek niemiecki. Aktualnie gotowe zestawy oczekują na przekazanie klientowi. Zakończenie procedury dopuszczeniowej potwierdza zgodność produktów z jednej strony z zamówieniem, z drugiej zaś z niemieckim przepisami. A te, jak powszechnie wiadomo stawiają producentom dość wysokie wymagania, od spełnienia których zależy powodzenie danego projektu.

 

Na trasę nie tak szybko

Zakończenie procedury dopuszczeniowej nie oznacza wcale, że nowe pociągi wyjadą na trasę – w ramach regularnych kursów – w ciągu najbliższych kliku dni czy nawet tygodni. Przed Skodą bowiem jeszcze procedura odbiorcza ze strony klienta. Potrwa ona kilka miesięcy, a przed wprowadzeniem składów do ruchu regularnego przeprowadzone zostaną najpierw jazdy próbne i testowe, już przez klienta. Zarówno producent, jak i DB Regio mają nadzieję, że pociągi rozpoczną rozkładowe kursowanie jeszcze w 2020 roku.

Wymagający EBA

Przykład Skody pokazuje jak trudny jest proces dopuszczenia pojazdu kolejowego w Niemczech i jak duże wymagania stawia producentom EBA (Eisenbahn-Bundesamt). Mimo że czeska firma złożyła dokumenty na początku 2019 roku dopiero teraz udało się poczynić pewne postępy. Spowodowane było to licznymi uwagami ze strony EBA, co z kolei wiązało się z koniecznością wprowadzania poprawek i dokonania uzupełnień dokumentacji. Skoda oficjalnie nie potwierdza też, że cały proces został ukończony, a jedynie informuje, że nastąpiły znaczące postępy.

Uzyskanie dopuszczenia do kursowania po niemieckiej sieci kolejowej było tym bardziej skomplikowane, że Škoda Transportation jest pierwszym zagranicznym dostawcą do Niemiec, który oferuje pociągi tego typu wyposażone w bezbarierowe wejścia z peronów o wysokości 760 mm.

Problemy, a co za tym idzie opóźnienia w dostawach, to nie tylko problem Skody. Jak wiadomo borykali się z nimi najwięksi światowi gracze, tacy jak Siemens, Alstom, Bombardier czy także polska PESA.

O projekcie

Zamówienie obejmuje sześć dwupoziomowych pociągów i sześć lokomotyw dla niemieckiego operatora Deutsche Bahn Regio. Pociągi push-pull są przeznaczone do pracy na najważniejszej linii kolejowej w Bawarii Norymberga – Ingolstadt – Monachium. Zakłada się, że będą mogły pokonywać ją w ciągu godziny i 45 minut, a zatem tylko 30 minut wolniej niż szybkie pociągi ICE. Push&pulle Skody zostały zaprojektowane dla maksymalnej prędkości 200 km/h, a będą obsługiwały połączenia z prędkością 190 km/h.

Jeden z takich składów został zaprezentowany na międzynarodowych targach transportowych InnoTrans w Berlinie w 2018 roku. Już wówczas był gotowy, a mimo to proces dopuszczeniowy ciągnął się jeszcze kilkanaście miesięcy.

Już wówczas można było także zobaczyć, że wnętrze pociągu podzielone jest klasycznie na pierwszą i drugą klasę, a także posiada nową sekcję dla dzieci. Zgodnie z życzeniem klienta każdy skład ma 676 miejsc, a także oferuje 37 miejsc dla rowerów i kilka miejsc dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej, w tym miejsca dla osób im towarzyszących. Pociągi wyposażone są ponadto w wejścia bez barier, wielofunkcyjne miejsca dla wózków inwalidzkich i wózków dziecięcych, wi-fi i, co nie mniej ważne, wysoki komfort dla pasażerów.