Kadry i ludzie Przewozy pasażerskie Wiadomości
Partnerzy działu
partner-dzialu-logo-blueocean

Trud pracy kolejarzy. Często stają się ofiarami agresorów, nie tylko w Polsce

Trud pracy kolejarzy. Często stają się ofiarami agresorów, nie tylko w Polsce Mat. Koleje Dolnośląskie

Drużyny konduktorskie nierzadko muszą wykazać się profesjonalizmem w przypadku “starcia” z agresywnym “pasażerem”. Niestety, mimo prób złagodzenia sytuacji w Polsce, jak i  za granicą dochodzi do napaści na pracowników kolei. Przykładowo w Holandii w 2020 r. było ich aż 661.

Niejednokrotnie na łamach naszego portalu informowaliśmy o napaściach na drużyny konduktorskie pociągów. Mowa tu chociażby o sytuacji z końca listopada 2019 roku, kiedy to kierownik składu zwrócił uwagę mężczyźnie, który trzymał nogi założone na siedzeniu. W odwecie 39-latek zaatakował kierownika i pociął mu twarz. Inna sytuacja, z końca 2020 roku dotyczy pobicia konduktorki PKP Intercity. Mężczyzna podróżował bez ważnego biletu, przy kontroli nie chciał uiścić stosownej opłaty. Natomiast na prośbę o opuszczenie pociągu, 41-latek rzucił się na kobietę z pięściami.

Są to niestety tragiczne zdarzenia, na które nie ma zgody. W wyżej wspomnianych przypadkach sprawcy zostali złapani i stosownie ukarani. Chociaż tu wśród komentujących pojawiają się pewne spekulacje, że takie czyny powinny spotykać się z o wiele wyższą karą. W przypadku pierwszego przypadku mężczyźnie postawiono zarzut z art. 157 §1 Kodeksu Karnego. Za naruszenie czynności narządu ciała na czas powyżej 7 dni grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.

SOK: W 2019 roku ogółem 58 pobić

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei w przypadku takich zdarzeń często są wzywani na pokład pociągów. Według sprawozdania Straży Ochrony Kolei w 2019 roku doszło do 58 pobić na terenach kolejowych. Z tym, że nie ma tu podziału na poszkodowanych – pracownik/podróżnych.

Portal NaKolei.pl, dotarł do informacji dot. pociągów nocnych, gdzie do końca listopada 2020 roku doszło w nich do 6 pobić. Najwięcej pobić odnotowano w 2012 roku – było ich 18. Gorzej sytuacja wygląda pod względem kradzieży – w 2019 roku w samych nocnych pociągach doszło do 399 kradzieży – więcej informacji.

Niestety w takich przypadkach pracownicy kolei mają przysłowiowo “związane ręce”, tzn. prawnie nie mogą przekroczyć granic, nie mogą zastosować wobec takiej osoby środków przymusu bezpośredniego. Przykładem może być publicznie udostępniony materiał przez Koleje Dolnośląskie, na którym kobieta atakowała konduktora i konduktorkę, a pracownicy blokowali ciosy kobiety.

Tragiczna sytuacja w Holandii

Liczba incydentów związanych z agresją na pracowników Nederlandse Spoorwegen (NS, Koleje Holenderskie) nieznacznie spadła z 678 w 2019 r. do 661 w 2020 roku. Jak informuje portal Treinenweb.nl, dla NS jest to niezadowalający spadek, biorąc pod uwagę fakt, że liczba pasażerów uległa drastycznemu zmniejszeniu z uwagi na panującą pandemię.

661 przypadków łapało się w tzw. “kategorii A” – czyli najpoważniejsze incydenty wobec pracowników kolei. Wśród nich 231 to groźby, w 158 przypadkach był to opór przed aresztowaniem, w również 158 przypadkach doszło do pobicia, opluć w 102 przypadkach, gróźb bronią w 9 i napaści w trzech.

W ten oto sposób w wyniku agresji rannych zostało 171 pracowników Kolei Holenderskich, całe szczęście, że w blisko 90% były to niewielkie obrażenia.

Drużyny konduktorskie powinny mieć większe uprawnienia

Po zdarzeniu w Kolejach Dolnośląskich głos w sprawie zabrał sam Prezes Spółki, Damian Stawikowski, który wystosował oświadczenie:

To zdarzenie obnażyło niedopatrzenie Ustawodawcy. Mimo pełnienia odpowiedzialnej, ważnej i obarczonej dużym ryzykiem służby publicznej na rzecz obywateli, pracownicy Drużyn Konduktorskich nie zostali zaliczeni do kategorii funkcjonariuszy publicznych. W konsekwencji nie podlegają ochronie prawnej z urzędu. Zarząd Kolei Dolnośląskich dołoży starań, by pracownicy obsługi pociągu, odpowiadający za bezpieczeństwo pasażerów, w codziennej służbie sami także czuli się bezpiecznie i komfortowo.

Takie zdarzenia inicjują dyskusję o przywróceniu pracownikom kolei statusu funkcjonariuszy publicznych. Według opinii, drużyny konduktorskie powinny mieć prawo na użycie stosownej siły w obronie, a nawet i na chwilę przed “pierwszym uderzeniem” agresora.