Prawo i przetargi Tabor Wiadomości

Rozbudowa bazy w Sochaczewie

Rozbudowa bazy w Sochaczewie Fot. Koleje Mazowieckie

Koleje Mazowieckie chcą wybudować w Sochaczewie za trzy lata hali napraw pociągów dla poziomu utrzymania P4. Inwestycja ma być realizowana w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP).

Chodzi konkretnie o rozbudowę Sekcji Napraw i Eksploatacji Taboru w Sochaczewie. W tym celu przewoźnik dokupił 6,5 ha gruntów pod inwestycję. Potencjalny partner KM pomoże w budowie hali, ale też będzie czerpał zyski z napraw pociągów.

Samorządowy przewoźnik precyzuje, że prywatny partner zobowiąże się do wybudowania bazy utrzymaniowo–naprawczej z własnych środków, a potem zajmie się jej eksploatacją. Ponadto zapewni wieloletnie utrzymanie taboru Kolei Mazowieckich w poziomie utrzymania P4 dla około 50 pojazdów rocznie. Będzie też mógł pozyskiwać zamówienia od innych przewoźników.

Koleje Mazowieckie przekonują, że ta inwestycja jest niezbędna. – Obecnie dysponujemy kilkunastoma różnymi typami taboru. Taka sytuacja stwarza spore problemy związane z ich utrzymaniem, szczególnie w poziomie utrzymania P4, planowaniem napraw, czasochłonnością postępowań przetargowych, cenami, terminowością czy jakością tych napraw – tłumaczy Czesław Sulima, członek zarządu KM i dyrektor eksploatacyjny spółki.

– Po wyborze partnera prywatnego, najlepiej branżowego, spółka KM zawrze z nim wieloletnią umowę o PPP, w której zagwarantuje przekazanie do napraw w poziomie P4 całego posiadanego taboru, czyli elektrycznych zespołów trakcyjnych, wagonów piętrowych, lokomotyw elektrycznych i szynobusów spalinowych. Umowa o PPP zostanie zawarta na 20 lat. Po zakończeniu umowy, baza utrzymaniowo – naprawcza zostanie przekazana spółce, ale w takim stanie, aby możliwe było dalsze utrzymywanie tam taboru KM w poziomie P4 – wyjaśnił Czesław Sulima.

Z wyliczeń przewoźnika wynika, że równowartość szacowanych kosztów napraw taboru KM w poziomie P4 wyniesie w tym czasie ponad 1,3 mld zł netto. Potencjalni partnerzy będą więc musieli przeanalizować, czy ta inwestycja im się opłaca, przy uwzględnieniu także zamówień spoza Kolei Mazowieckich. Od tego będzie zależało, czy ktoś się zgłosi do przetargu.