Podczas ostatniej soboty wieczorem z Warszawy Centralnej wyruszył po raz pierwszy pociąg IC Chopin w nowej, wydłużonej relacji do Monachium przez Wiedeń. Niestety, inauguracja nowej trasy okazała się nieoczekiwanym rozczarowaniem, ponieważ pociąg opuścił stację… niemalże pusty!
Zaistniała sytuacja jest wynikiem braku możliwości zakupu biletów na to połączenie. Pomimo, że planowo pociąg miał ruszać codziennie tuż przed godziną 20:00, aby po 14-godzinnej podróży dotrzeć do Monachium o 10:01 następnego dnia, sprzedaż biletów nie została uruchomiona przez PKP Intercity przed jego odjazdem. Ta niezwykła sytuacja szybko stała się tematem dyskusji wśród miłośników kolejnictwa oraz mediów, zwracając uwagę na nieoczekiwane komplikacje w organizacji międzynarodowych połączeń kolejowych.
Pociąg IC Chopin, pokonujący trzy kraje i zatrzymujący się między innymi w Krakowie, Ostrawie, Wiedniu oraz Salzburgu, miał symbolizować rozwój i wzrost liczby połączeń międzynarodowych w ramach nowego rocznego rozkładu jazdy PKP Intercity. Zamiast tego, pierwszy odjazd tego pociągu stał się przykładem problemów organizacyjnych i komunikacyjnych w sektorze kolejowym.
Odpowiedzialność za zaistniałą sytuację została częściowo przypisana Kolejom Austriackim, które według informacji przekazanych przez rzecznika prasowego PKP Intercity miały opóźnienia w udostępnianiu sprzedaży biletów na to połączenie w polskim systemie sprzedaży. Mimo zapewnień, że systemy PKP Intercity są gotowe do sprzedaży biletów, jak tylko zostaną one odblokowane przez przewoźnika austriackiego, pierwszy odjazd pociągu do Monachium odbył się bez pasażerów, co zostało szeroko skomentowane w mediach oraz przez społeczność miłośników kolei.
Tym samym, co miało być powodem do dumy i symbolizować rozwój połączeń międzynarodowych, zamieniło się w powód do krytyki i rozczarowania, podkreślając wyzwania w koordynacji i komunikacji między różnymi systemami kolejowymi w Europie.

