Kolej jest dla ludzi

PKP zamyka linię Wrocław-Berlin, oraz likwiduje wiele tanich połączeń z małych stacji.

PKP zamyka linię Wrocław-Berlin, oraz likwiduje wiele tanich połączeń z małych stacji.

W związku z wyjazdem na tory pociągów Pendolino, PKP zamyka jedną z najstarszych linii kolejowych w Europie (Wrocław-Berlin). Z rozkładu zniknie także wiele tanich połaczeń – by zrobic miejsce nowemu pociągowi.

Pociągi między Wrocławiem a Berlinem kursowały od 170 lat. Przed wojną jechało się 2 godziny i 45 minut jednak w ostatnich latach podróż trwała 5 godzin. Jednak przy okazji wprowadzania Pendolino, PKP nie udało się w sprawie tego połączenia dogadać z Deutsche Bahn. Na razie na niedawno remontowanej trasie nie pojawią się żadne pociągi.

PKP nie doszło do porozumienia z kolejami niemieckimi w sprawie finansowania nierentownej (według ich opini) linii. Ale Niemcy o klientów dbają – na ich zlecenie z Wrocławia odjeżdżają specjalne autobusy.

Zmniejszona zostanie także ilość kursów TLK, co może znacznie utrudnić życie podróżnym korzystającym z mniejszych stacji. Zgodnie z nowym rozkładem, pociągi będą się na niektórych z nich zatrzymywać tylko raz lub dwa na dobę.

Z rozkładów znikną np. pociągi Express InterCity (EIC) łączące Bydgoszcz ze stolicą. Pożegnamy m.in.: „Kaszuba” „Artusa” i „Neptuna”. Mniej regionalnych pociągów będzie jeździło także między Stalową Wolą a Rzeszowem. Podobnie będzie też na Śląsku, między Gliwicami a Katowicami i na trasie z Katowic do Bielska-Białej.

Pendolino pędzące miedzy aglomeracjami ma być dumą polskiej kolei. Z małych stacji połączeń jest jednak coraz mniej. Czy tak wygląda nowoczesna kolej?