Kolej jest dla ludzi Wiadomości

Pisarz jadący na spotkanie autorskie wyproszony z pociągu

Pisarz jadący na spotkanie autorskie wyproszony z pociągu Fot. PKP Intercity

Pisarz i publicysta Ireneusz Lisiak został wyproszony z pociągu we Wrocławiu. PKP Intercity wydało w tej sprawie oświadczenie na Facebooku. 

Stacja podaje, że Ireneusz Lisiak zmierzał pociągiem PKP Intercity do Poznania na spotkanie autorskie. We Wrocławiu musiał jednak opuścić pociąg, bo pod jego adresem padły oskarżenia o homofobię i współpasażerowie nie chcieli z nim jechać.

Pisarz twierdzi, że podczas rozmowy z jedną z pasażerek pociągu powiedział, że „cały ten system emerytalny to jest powielanie systemu Bismarcka, czyli solidarności pokoleń”. Powiedziałem, że mnie wkurza, że moje wnuki będą musiały płacić na tych wszystkich libertynów, którzy nie mają dzieci, którzy są w związkach homoseksualnych – powiedziałem „pedalskich” – relacjonował Lisiak.

Dodał, że po interwencji kierownika pociągu został wyproszony z pociągu, nie pozwolono mu dalej podróżować do Poznania. Miał opuścić skład w asyście policji.

O zdarzenie w pociągu PKP Intercity zapytał portal tvp.info. Przewoźnik potwierdził w oświadczeniu, że do wyproszenia z pociągu Lisiaka faktycznie doszło.

W sobotę, 9 marca, drużyna konduktorska pociągu IC nr 3806 Malczewski w związku z zachowaniem pasażera zgłosiła potrzebę interwencji policji, która została podjęta o godz. 11:50 na stacji Wrocław Gł. Zgodnie z analizą raportów z pracy drużyny konduktorskiej należy podkreślić, że wypełniła ona swoje zadania zgodnie z kompetencjami i nałożonymi obowiązkami- oświadczyły PKP Intercity.

Podjęte zostały czynności zgodne m.in. z ustawą Prawo przewozowe, w której art. 15 ust. 3 wprowadza się możliwość wypraszania ze środków transportu “osób uciążliwych dla podróżnych lub odmawiających zapłacenia należności za przewóz”- dodał przewoźnik.

I kontynuował:

W przypadku, gdy drużyna konduktorska stwierdzi, że w pociągu nastąpiło np. zakłócenie ładu i porządku publicznego, kierownik pociągu zobowiązany jest zawiadomić organy porządkowe (SOK, Policję). Dalszy tok postępowania uzależnia się od decyzji służb. Zachowanie pasażera zatem przekroczyło granice przyjętych zasad współżycia społecznego i zakłóciło spokojną podróż innych pasażerów- zaznacza PKP Intercity.

Według Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu interwencja policjantów przebiegała ona spokojnie, a mężczyzna nie awanturował się.

Zgodnie z procedurami podjęto interwencję. Podjęto ją bez użycia przymusu czy siły. Pasażer wykonał polecenie i opuścił pociąg – powiedział portalowi tvp.info kom. Kamil Rynkiewicz z KWP we Wrocławiu.

Poniżej pełne oświadczenie PKP Intercity w tej sprawie:

W związku z sytuacją, która miała miejsce w dniu 9 marca, potwierdzamy, że na stacji Wrocław Główny jeden z pasażerów został wyproszony z pociągu IC nr 3806 Malczewski, który opuścił w asyście funkcjonariuszy Policji. Powodem zgłoszenia potrzeby interwencji Policji przez drużynę konduktorską było agresywne i wulgarne zachowanie pasażera, również w stosunku do innych podróżnych. Prośby kierowane do pasażera przez pracowników WARS o zaprzestanie takiego zachowania nie przyniosły spodziewanego efektu.

Pragniemy podkreślić, że poglądy pasażerów pozostają poza obszarem zainteresowań przewoźnika w ramach świadczonych usług przewozowych. PKP Intercity jest narodowym przewoźnikiem dalekobieżnym, który każdego dnia przewozi setki tysięcy podróżnych, szanując ich prywatność a zarazem zapewniając wysoki komfort i gwarantując bezpieczeństwo podróży. Dlatego też w powyższej sytuacji po nieudanych próbach uspokojenia pasażera, zdecydowano się podjąć środki, o których mowa w ustawie Prawo przewozowe, w której art. 15 ust. 3 daje możliwość wypraszania ze środków transportu „osoby uciążliwe dla podróżnych lub odmawiające zapłacenia należności za przewóz”.

 

Zgodnie z wewnętrznymi instrukcjami PKP Intercity, tworzonymi na bazie przepisów i ogólnie przyjętych zasad współżycia społecznego, w przypadku, gdy drużyna konduktorska stwierdzi, że w pociągu nastąpiło np. zakłócenie ładu i porządku publicznego kierownik pociągu zobowiązany jest zawiadomić organy porządkowe, tj.: SOK i Policję, co miało miejsce w tym przypadku. Dalszy tok postępowania uzależnia się od decyzji tych służb.

 

Jednocześnie przypominamy, że każdy podróżny jest obowiązany do przestrzegania przepisów porządkowych obowiązujących w transporcie. Przepisy te są stosowane wobec wszystkich pasażerów jednakowo i ich przestrzeganie jest i będzie przez przewoźnika egzekwowane, aby móc zagwarantować wszystkim bezpieczną i komfortową podróż.

pc/Radio Poznań/TVP Info/FB