Kolej jest dla ludzi

Ograniczona widoczność, brak oznakowania, zepsute szlabany – UTK na tropie “zabójczych” przejazdów kolejowych.

Ograniczona widoczność, brak oznakowania, zepsute szlabany – UTK na tropie “zabójczych” przejazdów kolejowych. Fot. PKP PLK

Przejazdy kolejowe niebezpieczne – alarmuje Urząd Transportu Kolejowego i już po wstępnej kontroli wykazuje wiele uchybień. Akcja UTK jest reakcją na szereg tragicznych wypadków, do których dochodzi ostatnio na polskich przejazdach kolejowych.

Często do dramatów dochodzi przez zwykłą ludzką głupotę, pośpiech, lenistwo, brak uwagi. Kierowcy wjeżdzają pod zamykające się rogatki albo wydaje im się, że zdążą przejechać przed zbliżającym się pociągiem. Jednak w wielu przypadkach winę ponosi zarządca infrastrukturą kolejową.

Mamy w planie sprawdzić wszystkie przejazdy kolejowe, które z naszego punktu widzenia mogą być zaniedbane – mówi Grzegorz Mazur z Urzędu Transportu Kolejowego. Po skontrolowaniu pierwszych ponad 150 przejazdów już wiadomo, że do ideału daleko. – W większości skontrolowanych przejazdów wykryliśmy różnego rodzaju nieprawidłowości – dodaje Mazur.

Najczęstsze nieprawidłowości to między innymi: brak odpowiedniej widoczności, nieodpowiednie oznakowanie lub jego brak, czy nieodpowiednie zabezpieczenia w stosunku do natężenia ruchu. – My podejmujemy natychmiastowo prace naprawcze. Bardzo często zanim dane dokumenty z urzędu trafią do Polskich Linii Kolejowych – zapewnia Karol Jakubowski z PKP Polskie Linie Kolejowe.

Na czarnej liście Urzędu Transportu Kolejowego znalazł się między innymi przejazd w Poznaniu. Kontrolerom nie podobało się między innymi, to, że szlabany są za krótkie i ludzie mogą swobodnie pokonać przeszkodę.

Zastrzeżenia mieli też do przejazdu w Radzyminie niedaleko Warszawy. Kontrolerzy uznali, że znak stop to w tym miejscu za mało. Potrzebne są rogatki i sygnalizatory. Szlabanów jednak wciąż nie ma. Sygnalizatory są, ale jeszcze nie działają. Mieszkańcy czekają na nie od lat.

– Naszym celem jest doprowadzenie do sytuacji, żeby takich niezabezpieczonych przejazdów było jak najmniej i pojawiły się przede wszystkim przejazdy z sygnalizacją świetlną i z rogatkami – podkreśla Mazur.

Idealnie byłoby, gdyby na każdym przejeździe znajdował się szlaban. Jednakże w Polsce najpierw wypuszcza się na tory pociągi ekspresowe, a dopiero później myśli o zabezpieczeniu przejść i przejazdów. Warto w tym miejscu przypomnieć kreatywność PKP PLK, która do pilnowania przejazdów na trasie Pendolino (od Opola przez Fosowskie – Lubliniec – Częstochowę Stradom – Żelisławice do Koniecpola) oddelegowała patrole Strażników Ochrony Kolei…