Nie żyje pasażerka pociągu, pod który 14 stycznia wjechał samochód dostawczy. W wyniku zderzenia zajął się ogniem EZT. 17-letnia pasażerka z obrażeniami trafiła do szpitala, w którym to niestety zmarła w nocy z poniedziałku na wtorek.
Przypomnijmy, że 14 stycznia w Widełce (woj. podkarpackie) doszło do tragicznego wypadku, w którym to samochód dostawczy wjechał pod elektryczny zespół trakcyjny. Kierowca z nieznanych przyczyn wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg relacji Rzeszów – Kolbuszowa. 54-letni kierowca zginął na miejscu.
Pociągiem podróżowało łącznie 9 osób: siedmioro pasażerów i dwóch pracowników kolei. Do szpitala trafiła jedna z pasażerek pociągu, która – jak informuje Korso Kolbuszowskie – zmarła ostatniej nocy w szpitalu. Była to 17-letnia mieszkanka powiatu kolbuszowskiego.
Po wypadku EZT zajął się ogniem. Udało się ewakuować pasażerów z płonącego pociągu. Na miejsce wypadku udało się 12 zastępów straży pożarnej.
EZT Impuls 2 wyjechał z fabryk nowosądeckiego Newagu w 2020 roku.
Dziś (wtorek, 25 stycznia) Tomasz Chudzik, prokurator zajmujący się sprawą poinformował nas o śmierci 17-letniej pasażerki. Zmarła ona w szpitalu. Prokurator Chudzik nadmienił, że przeprowadzona zostanie sekcja zwłok nastolatki. Nie jest jeszcze znana data jej przeprowadzenia. Do tematu będziemy wracać – pisze Korso Kolbuszowskie.

