Maszynista odmówił jazdy. Kolejny taki przypadek
Maszynista pociągu „Beskidy” zdecydował się zatrzymać pociąg pomiędzy Warszawą Centralną, a Zachodnią. Przyczyną było błędne wskazanie semafora. To kolejny taki przypadek w ostatnich miesiącach.
Pociąg, który zmierzał z Warszawy do Bielska – Białej został zatrzymany przez maszynistę tuż po wyjeździe z Warszawy Centralnej o 7:15.
Semafor pozwalał maszyniście na jazdę z największą dozwoloną prędkością. Na tym odcinku między Warszawą Centralną a Warszawą Zachodnią prędkość rozkładowa wynosi 70 km/h. Natomiast ułożona droga przebiegu, czyli zwrotnice ułożone na bok, zobowiązywały do ograniczenia prędkości do maksymalnie 40 km/h
– wyjaśnia Leszek Miętek, Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.
Na miejscu pracuje już specjalna komisja, której przyjazdu zażądał maszynista. Niemal identyczne zdarzenie miało miejsce rok temu w Babach.
źródło: RMF FM{jcomments on}