Wydarzenia

M.Wasiak: “Pendolino jest dla normalnych obywateli”… Naprawdę?

M.Wasiak: “Pendolino jest dla normalnych obywateli”… Naprawdę?

Wczoraj w wywiadzie dla Polskiego Radia, Pani Maria Wasiak powiedziałą, że: “Pendolino jest dla normalnych obywateli”. Czy jej zdaniem cena 150 zł za bilet kupiony w kasie i 650 zł za bilet tzw.: “konduktorski” to stawki na kieszeń przeciętnego Polaka?

O Pendolino mówi się, jak o jakimś super wydarzeniu, a trzeba na to patrzeć, jak na normalne, regularne wydarzenie z gatunku – zmieniamy polską kolej. I to nie jest jedyna zmiana, która się na polskiej kolei dzieje. Pendolino uzyskało taką spektakularność, która wykrzywia obraz tego przedsięwzięcia. Na to trzeba po prostu popatrzeć chłodnym okiem. Najbliższe miesiące będą sędzią dla tych pociągów – zaznaczyła w “Sygnałach dnia” Maria Wasiak.

Naszym zdaniem “obraz tego przedsięwzięcia” nie wykrzywia spektakularność – lecz mnożące się absurdy towarzysące wyjazdowi Pendolino na tory. W ostatnim czasie najbardziej bulwersuje nowy rozkład jazdy ułożony przez PKP PLK w taki sposób, by zapewnić PKP Intercity drożność torów, potrzebną na przejazd super szybkiego pociągu. PLK oraz Intercity to ta sama grupa kapitałowa, która z oczywistych względów działa we wspólnym interesie.

Jednakże remont torów na potrzeby Pendolino był możliwy dzięki pieniądzom publicznym, płynącym także z podatków. Czy zatem zwykli, przeciętnie zamożni obywatele nie mają prawa z tej wyromontowanej infrastruktury korzystać, podróżując tańczymi liniami, np. wycofanym pociągiem “Matejko” (trasa Kraków-Warszawa) należącym do chyba dyskryminowanych przez grupę PKP Przewozów Regionalnych?

Mniej tanich pociągów oznacza dla nas ekonomiczne wykluczenie podróżnych, których nie stać na kupowanie biletów na luksusowe Pendolino. Ci ludzie zamiast zapłacić 150 zł za bilet na nowoczesny pociąg, będą woleli skorzystać z prywatnych busów, które dowiozą ich na miejce może trochę wolniej, lecz cztery razy taniej.

Absurdalne jest także to, że Pendolino otrzymało od UE dofinansowanie w ramach funduszu rozwoju regionalnego, tymczasem w naszym kraju ten środek transportu będzie miał raczej charakter pociągu dla biznesmenów, łączącego największe miasta. Natomiast lokalne – regionalne połączenia tylko na tym przedsięwzięciu stracą.

Mówiąc o remontach na kolei Wasiak przyznała, że zawsze można je zorganizować lepiej – tak, żeby utrudnienia dla pasażerów były mniejsze. Jednak z drugiej strony trzeba nadrobić zaległości z kilkudziesięciu lat. Minister wyraziła przekonanie, że od soboty sytuacja będzie się poprawiać, co odczują także pasażerowie kolei, zwłaszcza na linii Warszawa-Łódź.

Jakże mamy się odnieść do zapewnień, że polska kolej się rozwija i staje coraz bardziej nowoczesna, gdy likwiduje się np. połączenie Wrocław-Berlin, jako nierentowne? Może byłoby bardziej rentowne, gdyby dorównywało temu z lat 30tych XX wieku, gdy “Latający Ślązak” pokonywał trasę do Berlina w niespełna 3 godziny?

S.C.