Polityka

Kopacz zapowiada rewolucję na kolei – czy za sprawą Wasiak, współodpowiedzialnej rozbiciu PKP na wiele spółek?

Kopacz zapowiada rewolucję na kolei – czy za sprawą Wasiak, współodpowiedzialnej rozbiciu PKP na wiele spółek?

Wśród obietnic Ewy Kopacz, wygłoszonych podczas dzisiejszego expose, nie zabrakło tych dotyczących rewolucyjnych zmian w transporcie kolejowym. – “Na koniec kadencji ok. 70 proc. taboru PKP Intercity będzie nowa lub zmodernizowana”.

Pani Premier standardowo postraszyła również PiSem: Lubię mówić wprost; wszyscy wiemy, że nad polskim życiem politycznym od lat ciąży niechęć Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tuska. Nie chcę tego oceniać, ale wiem, że Tusk wyjeżdża do Brukseli i nie będzie uczestniczył w krajowej polityce. To najwyższy czas, by przełamać zapiekłość. Apeluję do pana prezesa – zdejmijmy z Polski klątwę nienawiści!

Ewa Kopacz zamierza spełnić swe transportowe obietnice głównie dzięki wybranej przez siebie na ministra infrastruktury i rozwoju – Marię Wasiak. Przypomnijmy: to właśnie Wasiak wspierała ministra Syryjczyka w przygotowaniu programu restrukturyzacji Polskich Kolei Państwowych, który polegał w skrócie na rozbiciu PKP na wiele spółek, które miały sobie poradzić samodzielnie na rynku.

Od 2000 roku Wasiak pracowała w PKP, gdzie zajmowała różne stanowiska, m.in. prezesa zarządu PKP Przewozy Regionalne (2001-2002), była też dyrektorem Biura Prywatyzacji czy dyrektorem od promocji i spraw społecznych. Pod koniec 2010 roku objęła funkcję prezesa PKP SA, które opuściła w kwietniu 2012 r., otrzymując stanowisko członka zarządu spółki.

Maria Wasiak przez kilkanaście lat wdrażała kolejne programy restrukturyzacji sektora kolejowego, których skutki są w wielu obszarach co najmniej wątpliwe. Kolejarze wypominają jej choćby to, że popierała zamykanie nierentownych linii, co w wielu przypadkach okazało się błędem. I choć kolejne rządy nie pomagały PKP, to jednak duża część odpowiedzialności za obecną sytuację spada na zarządy PKP, gdzie Wasiak pełniła przecież kluczowe stanowiska. Do jej sukcesów należy zaliczyć pewne uspokojenie sytuacji w PKP. Potrafiła rozmawiać, negocjować, a jej koncyliacyjne nastawienie łagodziło wiele sporów ze związkami zawodowymi. Ta ugodowość i brak politycznych ambicji powodował też, że tak długo zasiadała we władzach PKP. Chociaż w ostatnich latach mogła też liczyć na wsparcie Ewy Kopacz.

Maria Wasiak mocno jednak zawiodła mieszkańców swojego rodzinnego regionu. Politycy, samorządowcy, ale przede wszystkim podróżujący pociągami liczyli, że osoba na tak wysokim stanowisku pchnie wreszcie do przodu oczekiwaną od dziesięcioleci modernizację 100 km linii kolejowej Radom – Warszawa, która na prawie 50 km odcinku od Radomia do Warki ma tylko jeden tor, a pociągi do Warszawy jadą ponad 2,5 godziny. Inwestycja ta jednak grzęźnie i nie udało jej się zrealizować nawet teraz, gdy kolej dostała ogromne pieniądze z funduszy unijnych, których w ogromnej części nie wykorzystała. I nie ma raczej widoków na to, aby nowe tory zostały szybko położone.