Bez kategorii Prawo i przetargi Przewozy pasażerskie Tabor Wiadomości

Koleje Mazowieckie kupią mniej Flirtów niż zapowiadały

Koleje Mazowieckie kupią mniej Flirtów niż zapowiadały Fot. Koleje Mazowieckie

Nie będzie 71 nowych Flirtów dla Kolei Mazowieckich. Dotychczas zakontraktowanych zostało 30 pięcioczłonowych składów – wynika z odpowiedzi na interpelację mazowieckiego radnego Wojciecha Zabłockiego.

Mimo że kolejne umowy miały zostać podpisane w lutym 2021 r. nadal nie zostały zawarte. Nie wiadomo zatem ile ostatecznie pociągów zostanie dostarczonych przez Stadlera dla Kolei Mazowieckich.

30 z 71 pociągów zostało zamówionych

Zapowiadana jako największa w historii przewoźnika umowa na tabor niebezpiecznie topnieje. Została ona zawarta 31 stycznia 2018 r. Dotychczas nie zostały zawarte trzy umowy wykonawcze, obejmujące łącznie 41 składów. Dotyczą one produkcji: 15 ezt-ów na trasę Góra Kalwaria – Czachówek – Warszawa – Modlin; 16 ezt-ów na trasę Warszawa – Tłuszcz oraz 10 ezt-ów na trasy „radomskie”, tj. Radom – Dęblin, Radom – Drzewica, Radom – Skarżysko – Kamienna, Radom – Warka. Zawarcie tej ostatniej umowy nie jest planowane. Wiadomo zatem na pewno, że umowa ramowa stopnieje do 61 składów. Jeśli uda się podpisać jeszcze dwie umowy wykonawcze na 31 pociągów.

W odpowiedzi na interpelację wskazano, że ze względu na obecną sytuację społeczno – gospodarczą związaną z epidemią Covid-19, przewidywanymi spadkami dochodów w budżecie Województwa Mazowieckiego, nie ma w tej chwili możliwości wyasygnowania dodatkowych środków na zakup taboru. Na chwilę obecną Spółka Koleje Mazowieckie zrezygnowała (nie podpisała umowy wykonawczej) z tej inwestycji, gdzie przewidywany koszt zakupu 10 ezt-ów wymaga finansowania ze środków własnych w wysokości ok. 116 mln zł.

W ramach projektu „Krajowy Program Odbudowy” Spółka KM złożyła fiszki na zakup taboru, w tym zakup 10 dwuczłonowych ezt-ów do obsługi subregionu radomskiego.

Stadler nie chciał budować krótkich ezt-ów

Ale jak udało się nam nieoficjalnie ustalić nie jest to do końca prawda. O niepodpisywanie umowy na dwuczłonowe składy miał zabiegać także Stadler, który nie jest w stanie ich wyprodukować. Jak wiadomo pozostałe pociągi to jednostki dłuższe, bo pięcioczłonowe. Producent miał pewne problemy ze zdobyciem homologacji dla nich. Stąd też nie chciał już przeprowadzać jej dla jednostek dwuczłonowych. Inne źródła podają, że siedlecka fabryka nie wyrabia się z realizacją zamówień. Dlatego politycy regionu radomskiego już zaczęli lobbować za zakupem składów, ale od innego producenta. Najpewniej byłby to ktoś z duetu PESA – Newag. Obie firmy dostarczały już dla innych przewoźników jednostki dwuczłonowe i nie powinny mieć problemu z wyprodukowaniem ich także dla Kolei Mazowieckich. Oznaczałoby to konieczność przeprowadzania nowego przetargu.

Dotychczas Koleje Mazowieckie zakontraktowały zaledwie 30 pociągów, w ramach trzech umów wykonawczych, obejmujących 6, 12 i 12 pojazdów. Pierwotnie pierwsze Flirty miały wyjechać na mazowieckie tory w IV kwartale 2019 r. Wyjechały znacznie później, z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Ostatni powinien zostać dostarczony Kolejom Mazowieckim w terminie 21 miesięcy od dnia podpisania ostatniej umowy wykonawczej. A więc nie wiadomo kiedy, bo nie wiadomo kiedy zostanie podpisana ta umowa.