Jaka była mijająca kadencja dla kolei
Nieuchronnie dobiega końca kolejna kadencja parlamentarna i często zadajemy sobie pytania jaka ona była i co nowego przyniosła dla kolei. W trakcie tej kadencji został zdymisjonowany podsekretarz stanu odpowiedzialny za kolej pan Juliusz Engelhard i prezes zarządu Andrzej Wach w konsekwencji bezprecedensowego gigantycznego bałaganu i chaosu po wprowadzeniem rozkładu jazdy w grudniu 2010 roku.
Ale, żeby odpowiedzieć na pytanie co zrobiono, należy określić jakie były zamierzenia i cele.W tym celu sięgnijmy do expose pana premiera Donalda Tuska który w stosunku do kolei zadeklarował zrealizować trzy następujące obietnice:
1. Pasażerowie mają prawo do czystych dworców, punktualnych szybkich pociągów, a kolejowy transport towarowy musi mieć warunki do konkurowania z innymi formami przewozu.
2. Rozwiążemy problemy przewozów regionalnych
3. I mój rząd w trybie pilnym zakończy prace nad studium kolei dużych prędkości po to, aby jeszcze w tej kadencji z fazy studium wejść w fazę realizacji
W związku z powyższym spróbujmy odpowiedzieć w jakim stopniu i czy w ogóle zadeklarowane punkty zostały zrealizowane. Dlatego w pierwszej kolejności dokonajmy oceny jakie pozytywne działania zrealizowało ministerstwa infrastruktury pod kierownictwem pana Cezarego Grabarczyka:
– Rozpoczęto opracowanie studium wykonalności Kolei Dużych Prędkości w Polsce
– Oddłużono Przewozy Regionalne w kwocie sięgającej prawie 2 mld zł
– Podpisano po raz pierwszy 10-letnią umowę z PKP Intercity na realizowanie dotowanych usług przewozowy.
– Wielkość inwestycji infrastrukturalnych w ostatnich dwóch latach wyniósło po około 6 mld zł rocznie i była najwyższa w ciągu ostatniej dekady
– Ruszył proces liftingu i remontu niektórych dworców
Teraz prześledźmy z kolei czego nie zrobiono albo źle zrobiono w tym czasie. Poniżej krótka charakterystyka tych działań:
– Doprowadzono do bezprecedensowej po 1989 roku sytuacji chaosu i bałaganu na kolei po wprowadzeniu rozkładu jazdy w grudniu 2010 roku,
– Gigantyczny chaos po awarii zasilania na dworcu centralnym w czerwcu 2011 roku
– Obniżenie bezpieczeństwa na kolei czego dowodem były wypadki w transporcie pasażerskim i towarowym,
– Doprowadzenie na skraj bankructwa spółki Przewozy Regionalne oraz nieudane przeprowadzenie tzw. „usamorządowienia” spółki,
– Zablokowanie debiutu giełdowego spółki PKP Intercity i doprowadzenie jej do poważnych tarapatów finansowych czego przykładem jest prawie 400 mln strata w ostatnich 3 latach,
– Znaczna utrata rynku przewozów towarowych szczególnie przez PKP Cargo. Zmniejszenie wolumenu przewozów z blisko 150 mln ton do niespełna 110 mln ton i spadek udziału w rynku do około 50%. Wygenerowanie przez PKP Cargo około 800 mln straty w ostatnich czterech latach,
– Znaczny spadek przewozów pasażerskich,
– Bałagan informacyjny dla podróżnych,
– Odstąpienie od gruntownej modernizacji dworców na rzecz ich ewentualnego liftingu,
– Upolitycznienie funkcjonowania kolei czego przykładem jest odstąpienie od konkursów na wysokie stanowiska kierownicze oraz nad reprezentacja w nich tzw. środowiska łódzkiego,
– Zahamowanie procesów inwestycyjnych zakupu taboru pasażerskiego i towarowego.
– Niskie wykorzystanie funduszy unijnych na inwestycje infrastrukturalne. Z 4 mld Euro z Programu Inwestycyjnego Infrastruktura i Środowisko w perspektywie finansowej 2007-2012 wykorzystano zaledwie ponad 20% tej kwoty,
– Spowalnianie prędkości praktycznie na wszystkich szlakach komunikacyjnych czego wymownym przykładem jest połączenie Warszawa-Gdynia gdzie podróż pociągiem trwa dłużej niż podróż do Nowego Yorku. Czas jazdy ponad 8 godziny nawet przy realizacji inwestycji nie jest żadnym wytłumaczeniem,
– Wzrost o blisko 20% biurokracji wyższego szczebla kierownictwa kolejowego,
– Brak transparentnej i efektywnej strategii funkcjonowania systemu kolejowego,
– Brak działań systemowych i strukturalnych poprawiających konkurencyjność transportu kolejowego
Pewnie w całości powyższa analiza nie wyczerpuje analizy tego okresu ale w sposób obiektywny przedstawiono główne dokonania ostatniej kadencji. Myślę, że na tej podstawie, czytelnicy sami najlepiej wyciągną wnioski i dokonają obiektywnej oceny jak zostały zrealizowane obietnice kolejowe przez obecnych włodarzy oraz czy to był czas stracony dla kolei czy jednak czas rozwoju.


