Gorzów Wielkopolski długo nie doczeka się nowych połączeń kolejowych do Szczecina i Piły. Jeśli będą uruchomione, to najwcześniej dopiero po 2031 roku.
Gorzów bez szans na nowe połączenia. O komunikację kolejową z Gorzowa pytał Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego marek Halasz, radny sejmiku wojewódzkiego. Chodzi o dwa kierunki: z Gorzowa do Szczecina (i ewentualnie dalej do Słupska) oraz Gorzowa do Piły przez Krzyż. Ten kierunek można by wydłużyć nawet do Chojnic. Ale niestety – nie otrzymał dobrych informacji.
Mało destynacji
Drugie pod względem wielkości miasto w Lubuskiem posiada niewielką liczbę bezpośrednich połączeń dalekobieżnych (np. z Poznaniem, Warszawą i Lublinem). Oraz tylko trzy trasy regionalne: do Kostrzyna, Krzyża i Zbąszynka. Dlatego władze miasta, przedsiębiorcy i mieszkańcy od dawna apelują o poszerzenie oferty kolejowych przewozów pasażerskich.
Do sprawy wrócił także radny Marek Halasz (Trzecia Droga PSL-PL2050). W swojej interpelacji Halasz napisał, że Gorzów nie posiada obecnie żadnego bezpośredniego połączenia kolejowego z województwem zachodniopomorskim. Podniósł, że Zielona Góra ma 21 połączeń międzywojewódzkich, a Gorzów tylko trzy do tego wszystkie z przesiadką. Samorząd Lubuskiego nie miał jednak dobrych wiadomości dla radnego i mieszkańców. Spełnienie postulatu uruchomienia bezpośredniego połączenia regionalnego Gorzów Wlkp. – Szczecin jest możliwe dopiero w kolejnej dekadzie.
Kiedy więcej pociągów na północ?
Sprawa ta była omawiana podczas lubuskich warsztatów nad Horyzontalnym Rozkładem Jazdy. W ich trakcie zapadły uzgodnienia, że zostaną wydłużone do Gorzowa trasy pociągów relacji Szczecin Główny – Kostrzyn. Co więcej, w ciągu doby będzie aż osiem par pociągów na trasie Szczecin – Gorzów – Szczecin. Po to, aby w ciągu dnia pociągi kursowały w takcie co dwie godziny. Jednak taki scenariusz jest możliwy najwcześniej od 2031 roku, czyli po zakończeniu obecnej umowy z POLREGIO.
Co prawda lubuski urząd marszałkowski dopuszcza, że bezpośrednie pociągi pojechałyby z Gorzowa do Szczecina wcześniej, ale pod warunki, które raczej się nie spełnią. Wymaga to bowiem uzgodnień z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi. Na stacji Kostrzyn pociągi musiałyby bowiem zmienić kierunek jazdy. Ponadto region zachodniopomorski musiałby zapewnić do obsługi tego połączenia pociągi hybrydowe, których nie posiada Lubuskie. Jednak samorząd zachodniopomorski musi myśleć przede wszystkim o obsłudze własnych, wojewódzkich połączeń takim taborem.
Do Piły też (może) później
Gorzów bez szans na nowe połączenia. Podobnie jak w przypadku Szczecina, wygląda perspektywa uruchomienia połączenia Gorzów – Krzyż – Piła, z możliwością wydłużenia trasy do Chojnic. Radny Marek Halasz otrzymał odpowiedź z urzędu marszałkowskiego, że ta linia może być przywrócona, ale najwcześniej także w kolejnej dekadzie. I także z ośmioma parami pociągów na dobę.
Ale teraz sytuacja pozostaje bez zmian, czyli relacje z Gorzowa do Kostrzyna i Krzyża obsłuży POLREGIO na zlecenie województwa lubuskiego. Zaś połączenie Krzyż – Piła realizują Koleje Wielkopolskie. Niestety, KW nie mają obecnie możliwości taborowych, aby pociągi z Piły do Krzyża wydłużyć do Gorzowa.

