Ministerstwo Infrastruktury przekonuje, że otwarta jest sprawa obecności przedstawicieli pracowników w Radzie Nadzorczej PKP Polskich Linii Kolejowe S.A.
Na sprawę obecności przedstawicieli pracowników w RN PKP PLK zwróciła uwagę kolejarska „Solidarność”. W mijającej kadencji w 9-osobowej radzie zasiadało trzech przedstawicieli pracowników. Jednak dalsza obecność reprezentantów załogi w RN PKP PLK stoi pod znakiem zapytania z powodów formalno-prawnych.
Wynika to z faktu, że dominującą pozycję w PKP PLK straciła PKP S.A. Teraz bowiem to nie kolejowa centrala jest większościowym udziałowcem, ale Skarb Państwa. . PKP S.A. posiada tylko około 16% akcji PKP PLK. Statut PKP PLK uzależnia zaś dalszą obecność przedstawicieli pracowników w RN właśnie od tego, czy PKP SA posiada większościowy pakiet akcji. Skoro ten warunek już nie istnieje, to i PKP PLK nie musi organizować wyborów przedstawicieli załogi do rady nadzorczej.
Rada to temat otwarty
Ale wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak uważa, że sprawa nie jest zamknięta. I niewykluczone, że pracownicy znajdą się w składzie rady nadzorczej.
Piotr Malepszak odpowiedział na interpelację posłów PiS: Andrfzeja Adamczyka, Michała Moskala i Rafała Webera w tej sprawie. Wiceminister przyznał, że pracownicy PKP PLK po zmianach własnościowych w spółce utracili statutowe uprawnienie do wyboru swoich kandydatów do rady nadzorczej. Ale jednocześnie Malepszak stwierdził, że rozważa możliwość uczestnictwa przedstawiciela pracowników w pracach rady, gdyż ministerstwo docenia głos pracowników w obszarze nadzoru nad funkcjonowaniem PKP PLK.
Jednocześnie chcę zaznaczyć, że liczba przedstawicieli pracowników w Radzie Nadzorczej będzie przedmiotem dalszych ustaleń. Niezależnie od powyższego powołanie przedstawiciela/li pracowników będzie wymagało wprowadzenia stosownych zmian w Statucie Spółki – stwierdził Piotr Malepszak.
Ale posłowie PiS są nieusatysfakcjonowani treścią odpowiedzi wiceministra Malepszaka. Twierdzą, że brakuje w niej konkretów, a opieszałość i brak konkretnych działań ze strony rządu to kolejny dowód na marginalizację załogi spółek kolejowych.
Ta odpowiedź to kpina z pracowników kolei – pusta deklaracja bez żadnych konkretów, która zostawia los reprezentacji załogi w rękach wiceministra Piotra Malepszaka. Rząd Koalicji Obywatelskiej pokazuje, że głos 36 tysięcy pracowników PKP PLK jest dla nich bez znaczenia, a reprezentacja w Radzie Nadzorczej zależy od ich widzimisię – uważa poseł Michał Moskal.
Poseł wskazuje, że sytuacja w PKP PLK to tylko wierzchołek góry lodowej w sposobie traktowania pracowników spółek kolejowych przez Ministerstwo Infrastruktury. I wskazuje na kolejna turę zwolnień grupowych w PKP CARGO, czy brak porozumienia zarządu PKP Intercity z pracownikami w sprawie podwyżek płac.
Dlatego parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości wzywają resort infrastruktury do dokonania szybkich zmian w statucie PKP PLK, aby załoga miała swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej.

