NaKolei.pl WiadomościTabor Czesi nie wiedzą co zrobić z rozbitym Pendolino. Naprawa będzie droga, a pojazd nie był ubezpieczony

Czesi nie wiedzą co zrobić z rozbitym Pendolino. Naprawa będzie droga, a pojazd nie był ubezpieczony

Redakcja
Fot. Deník.cz

Koleje Czeskie otrzymały kosztorys naprawy Pendolino, które brało udział w tragicznym wypadku. Czesi wahają się co zrobić z pojazdem, bo naprawa kosztowałaby około 200 mln czeskich koron.

W czerwcu br. w Boguminie doszło do tragicznego wypadku, w którym Pendolino uderzyło w lokomotywę serii 742 należącej do ČD Cargo. W wypadku zginął maszynista elektrycznego zespołu trakcyjnego, na pokładzie było 16 pasażerów, na szczęście nikt nie został poszkodowany.

Po wakacjach producent pojazdu, czyli Alstom przeprowadził oględziny rozbitego pojazdu i przygotował szacunkowy kosztorys. Koleje Czeskie teraz stoją przed trudnym wyborem. Przedstawiciele Alstomu oraz czeskiego przewoźnika potwierdzili, że jest już sporządzony wykres prac oraz oferta naprawy. Nie podano ceny, jednak według źródeł czeskiego dziennika Zdopravy.cz, oferta ta opiewa na kwotę około 200 mln czeskich koron (blisko 40 mln zł). Chociaż prawdopodobnie to nie jest ostateczna wycena, bo koszty mogą wzrosnąć przy rozebraniu pojazdu.

Trzeba zbudować zupełnie nową kabinę. Jeśli Koleje Czeskie zdecydują się na naprawę, to będziemy jeszcze badać, jak duże są uszkodzenia ramy w pozostałych wagonach – powiedział Daniel Kurucz, Prezes Zarządu Alstomu na czeski rynek.

Przed Czechami trudna decyzja. Jeżeli zdecydują się naprawiać pojazd, czeka ich kosztowna i żmudna droga. Sytuacja jest bardzo podobna jak w przypadku rozbitego ED250 pod Ozimkiem. Naprawa członu sterującego ED250-002 kosztowała prawie 40 mln zł. Naprawa odbywała się w zakładzie Alstomu we włoskim Savigliano – do tego samego zakładu miałoby trafić czeskie Pendolino. W polskim przypadku, naprawa pojazdu wiązała się z wyłączeniem go z ruchu przez 4 lata. ED250 zostało wysłane na naprawę dopiero po dwóch latach od zderzenia, z uwagi na fakt, że przeciągały się procedury. A dokładniej, po ustaleniu kosztów trzeba było wyznaczyć stronę, która je pokryje (ubezpieczyciel kierowcy, który wjechał pod Pendolino, czy ubezpieczyciel IC). Dodatkowo tak długi czas od momentu wypadku, do trafienia do naprawy we Włoszech wynikał z faktu, iż wykonawca naprawy musiał przeprowadzić szczegółowe analizy proponowanych metod naprawczych. Ostatecznie podpisano umowę na naprawę o wartości 8 535 722 euro bez VAT-u, z czego tylko 4 mln zł przekazanych miało zostać z polisy kierowcy ciężarówki, który naruszył przepisy i spowodował wypadek. Reszta miała być pokryta z AC PKP Intercity.

U Czechów jest gorsza sytuacja. Jak informuje Zdopravy.cz, Pendolino nie miało ubezpieczenia AC. Teraz mają do wyboru czy inwestować setki milionów czeskich koron w pojazd, który zaraz będzie miał 20 lat, czy np. przeznaczyć środki na kolejne inwestycje. Koleje Czeskie w tym tygodniu ogłosiły przetarg na zakup do 60 EZT-ów, które mają rozpędzić się do 200 km/h – więcej informacji.

Warto wspomnieć, że Czesi raczej są świadomi tego, że zdecydowanie się na naprawę pojazdu będzie się wiązało z wyłączeniem jednostki na dłuższy okres. W 2015 roku doszło do wypadku Pendolino w miejscowości Studénka, pojazd trafił do naprawy we Włoszech, a do Czech powrócił po trzech latach, w 2018 roku. Naprawa kosztowała około 210 mln czeskich koron.

W tym momencie Koleje Czeskie eksploatują 5 z 7 Pendolino. Jeden jest rozbity, drugi natomiast przechodzi okresową naprawę.

Skomentuj ten artykuł

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Polityka prywatności