Kolej na świecie

Chiny i Rosja budują razem linię kolejową! Czy to koniec słynnej kolei transsyberyjskiej?

Chiny i Rosja budują razem linię kolejową! Czy to koniec słynnej kolei transsyberyjskiej?

Chiny i Rosja podpisały protokół porozumienia o budowie linii superszybkiej kolei, która może oznaczać likwidację kolei transsyberyjskiej.

Projekt przewiduje położenie 7 tys. kilometrów torów dla superszybkiej kolei z Pekinu do Moskwy przez Kazań i ma kosztować 230 mld dolarów — podały chińskie środki przekazu. Magistrala skróci podróż między obu stolicami do dwóch dni z dotychczasowych sześciu.

Jeśli uruchamianie środków finansowych będzie przebiegać płynnie, to realizację projektu będzie można skrócić o rok do 5 lat — uważa chiński ekspert Wang Mengshu na łamach dziennika „Jonghua Shibao”.

Projekt jest jednym z przykładów zbliżenia Moskwy i Pekinu obserwowanego od początku kryzysu ukraińskiego. Władimir Putin skłócony z Europą i Stanami szuka w Azji poparcia politycznego i gospodarczego. Niedawna wizyta w Moskwie premiera Li Keqianga była okazją do podpisania 38 porozumień dwustronnych.Od lata oba kraje zawarły wiele umów w dziedzinie rolnictwa, zwłaszcza dotyczących importu mięsa.

Na giełdzie w Hongkongu Rosjanie pozbywają się dolarów i kupują juany, które nabrały znaczenia w stosunkach dwustronnych. To przyczynia się do umiędzynarodowienia waluty chińskiej. Amerykańskie sankcje zabraniające używania dolarów w transakcjach z Rosją mogą skłonić także inwestorów z Europy do przestawienia się na juany.

Ten nowy czynnik zapewnia Chinom silniejszą pozycję w zawieraniu umów partnerskich z Rosją zwłaszcza w zakresie transportu kolejowego czy przemysłu lotniczego. Projekt budowy szybkiej trasy transyberyjskiej stwarza ogromne możliwości dla chińskich producentów pociągów rywalizujących z francuskim Alstomem i niemieckim Siemensem.

Rosja oferuje coś, na co nie zgodziłaby się nigdy wcześniej. Ale z chińskiej perspektywy Stany i Unia Europejska są nadal ważniejszymi partnerami — uważa Ding Yifan z państwowego instytutu badań rozwoju w Pekinie.

źródło:Rzeczpospolita