Strona główna » Wiadomości » Biznes upomina się o tory

Biznes upomina się o tory

Krzysztof Losz
Fot. PKP PLK

Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa domaga się modernizacji kilku linii kolejowych, które poprawią funkcjonowanie transportu szynowego w subregionie gorzowskim.

 

Biznes upomina się o tory. Przedsiębiorcy z Gorzowa i okolic przedstawili swoje postulaty w trybie konsultacji projektu Regionalnego Programu Rozwoju Transportu Województwa Lubuskiego. Zdaniem Zachodniej Izby Przemysłowo-Handlowej, w dokumencie nad którym pracuje samorząd województwa lubuskiego, widać rażący brak uwzględnienia priorytetowych inwestycji transportowych dla Gorzowa Wielkopolskiego i całego subregionu gorzowskiego. Taka sytuacja grozi zaś tym, że dojdzie do zahamowania zarówno rozwoju gospodarczego, jak i społeczny północnej części województwa lubuskiego.

Gorzów Wielkopolski to jedna z dwóch stolic województwa lubuskiego. Niestety, aktualny kształt programu zupełnie nie odzwierciedla jego potrzeb, marginalizując w naszej ocenie kluczowe dla subregionu gorzowskiego projekty. Dla Gorzowa Wielkopolskiego, który od lat cierpi na „chorobę wykluczenia komunikacyjnego”, oznacza to z jednej strony pogłębianie dysproporcji regionalnych w województwie lubuskim, a z drugiej – brak perspektywy rozwojowej. W naszej ocenie jest to zupełnie niezrozumiałe, biorąc pod uwagę, że Gorzów Wielkopolski to największy ośrodek w tej części regionu – czytamy w stanowisku Zachodniej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Przedsiębiorcy podnoszą, że ich zastrzeżenia wynikają z dążenia do zrównoważonego rozwoju komunikacyjnego na terenie całego regionu. I mają swoje postulaty do programu transportowego.

Zadania kolejowe

Biznes upomina się o tory. Gorzowska izba stawia przede wszystkim na konieczność realizacji w subregionie kilku ważnych inwestycji kolejowych. To choćby elektryfikacja linii kolejowe nr 203 jako strategicznej dla województwa inwestycji priorytetowej. Przez północ lubuskiego przebiega około 100 km tej linii. Z tą inwestycją łączy się postulat budową łącznicy między liniami nr 203 i 273 (Nadodrzanka) na stacji Kostrzyn nad Odrą.

Drugim postulatem Izby jest poprawa parametrów technicznych linii kolejowej 367 (Gorzów – Zbąszynek). Dzięki temu skróci się czas przejazdu, zwłaszcza na odcinku Skwierzyna – Międzyrzecz.

Po trzecie, przedsiębiorcy domagają się odnowienia linii nr 364 (Międzyrzecz – Sulęcin – Rzepin). To spowoduje, że możliwe stanie się uruchomienie połączeń kolejowych w relacji Gorzów Wielkopolski – Rzepin – Słubice – Frankfurt.

I po czwarte – pojawia się żądanie poprawy siatki połączeń kolejowych Gorzowa Wielkopolskiego z Zieloną Górą oraz innymi miastami regionu lubuskiego. To wymaga przede wszystkim zwiększenia częstotliwości kursowania pociągów. Izba uważa, że w godzinach szczytu pociągi powinny jeździć co najmniej w takcie godzinnym, a poza szczytem – w takcie dwugodzinnym.

Wiąże się z tym postulat szerszego ujęcia północnej części województwa lubuskiego w siatce połączeń kolejowo-autobusowych. To m.in. połączenia w relacjach: Gorzów Wielkopolski – Strzelce Krajeńskie, Gorzów Wielkopolski – Słubice.

Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa liczy, że jej propozycje znajdą się w finalnej wersji Regionalnego Programu Rozwoju Transportu Województwa Lubuskiego.

Przypomnijmy, że z podobnymi wnioskami występowały władze Gorzowa Wielkopolskiego. Wielu ekspertów ma podobną opinię, przyznając, że Gorzów znalazł się niejako na uboczu polskiego systemu kolejowego. A to utrudnia komunikację z innymi rejonami nie tylko Lubuskiego, ale także innymi częściami Polski.

Podobne artykuły