Obowiązująca od niecałych dwóch tygodni wyższa taryfa przewozowa na kolei na Pomorzu wywołała społeczny sprzeciw. W sieci pojawiła się petycja mieszkańców regionu o cofnięcie podwyżek cen biletów w pociągach PKP SKM w Trójmieście i Pomorskiej Kolei Metropolitarnej.
Pasażerowie płacą od 1 marca o kilkanaście – kilkadziesiąt procent więcej za bilety jednorazowe. Na przykład: przejazd ze stacji Gdańsk Śródmieście do Sopotu kotuje 9 zł, a przed podwyżką 7,70 zł. Natomiast za podróż z Gdańska Śródmieście do Gdańska Wrzeszcza pasażerowie płacili wcześniej 5,50 zł, a teraz już 7 zł. Zaś z Gdańska Śródmieścia do Gdyni Głównej bilety podrożały z 9,60 zł do 11 zł. Co najmniej o kilkadziesiąt złotych podrożały również bilety okresowe.
Samorząd województwa pomorskiego tłumaczył podwyżkę rosnącymi kosztami funkcjonowania transportu kolejowego. Chodzi o koszty energii elektrycznej, paliw, jak również o wydatki na zakup nowoczesnego taboru, który zapewnia wyższy komfort podróży. Te inwestycje województwo realizuje zresztą na żądanie mieszkańców.
Autorzy petycji apelują o cofnięcie tak drastycznych podwyżek. Ale nie jest to ich jedyny postulat. Chodzi również w praktyce o całkowite przemodelowanie systemu opłat za komunikację publiczną na Pomorzu, nie tylko przewozy kolejowe. Czyli o wdrożenie rozwiązań podobnych do tych, które obowiązują np. w Niemczech i Austrii, gdy jeden bilet pozwala na jazdę wszystkimi środkami komunikacji publicznej: autobusami, tramwajami, trolejbusami oraz pociągami. Tam też bilety sieciowe są relatywnie tańsze niż w biedniejszej Polsce.
Ponadto w petycji znalazły się żądania, aby województwo inwestowało w infrastrukturę kolejową i tabor, ale bez przerzucania tych kosztów na pasażerów. Istotne propozycje dotyczą także rozwijania wojewódzkiego transportu autobusowego.
Politycy krytykują
Podwyżka spotkała się również z krytyką polityków opozycji. Poseł z Pomorza Kacper Płażyński (PiS) powiedział podczas konferencji prasowej, że podwyżka cen biletów na pociągi jest nie do zaakceptowania. I przyniesie negatywne skutki społeczne.
Nie przekonuje mnie podwyższanie cen biletów o 28% w ciągu jednego roku. Z punktu widzenia zarządzania nie jest to ani normalna, ani zdrowa sytuacja, bo tak radykalny wzrost może doprowadzić do tego, że pasażerowie przestaną korzystać z kolei – podkreślił poseł Kacper Płażyński.
Opozycja wskazuje również, że decyzja o podwyżkach przeczy wcześniejszym działaniom samorządu województwa pomorskiego, który promuje kolej jako wygodny i ekologiczny środek transportu. Radni wojewódzcy z PiS przekonują, że w budżecie Pomorza można znaleźć środki na wzrost dotacji do transportu kolejowego. Na przykład warto – ich zdaniem – przesunąć 27 mln zł na kolej z systemu Fala (jego zadaniem jest planowania podróży oraz płacenia za przejazdy w transporcie publicznym na terenie województwa pomorskiego).

