50 tys. spóźnionych pociągów. „Houston” na ratunek

Od początku roku 50 tysięcy pociągów pojechało niepunktualnie. Oprogramowanie „Houston” ma umożliwić rewolucyjne zmiany w układaniu rozkładów i koordynacji kursowania pociągów.
Kilkanaście przypadków utrudnień w ruchu z powodu ataku zimy to nic w porównaniu z codziennością na polskich torach. Bezprecedensowa skala robót kolejowych i ich fatalna koordynacja z rozkładami sparaliżowały działalność linii kolejowych. Od początku roku niezgodnie z rozkładem jazdy pojechało aż 50 tys. pociągów.
Na spółce PKP Intercity od początku roku Polskie Linie Kolejowe, odpowiedzialne za prace na torach, wymusiły 12 tys. doraźnych zmian w rozkładach. Jesienią przytrafił się w IC czarny okres, kiedy na 55 kolejnych dni tylko podczas sześciu nie było konieczności dokonywania korekt w rozkładzie jazdy. W Przewozach Regionalnych plany wywracały się do góry nogami aż trzy razy częściej. Tylko w październiku zmiany dotknęły – w zależności od województwa – od 20 do 80 proc. pociągów Regio. PKP Cargo szacują tegoroczne straty finansowe spowodowane remontami torów na 100 mln zł.
Paraliż wynikający z robót na torach doprowadził do tego, że PKP IC gotowe były iść do sądu i domagać się odszkodowania od PKP PLK, ale według naszych informacji władze ich wspólnej spółki matki nie zgodziły się i obiecały unormowanie sytuacji. Pierwsze działania podjęto. Od grudnia na torach ma być porządek, a rozkłady jazdy mimo trwających remontów mają być świętością.
Lekarstwem mają być nowy supersystem generowania rozkładów i nowoczesne centrum sterowania ruchem stworzone za 5 mln zł przez PKP PLK, które kolejarze nazywają kolejowym Houston. Od piątku w warszawskiej centrali PKP i ośmiu centrach regionalnych kolejarze obserwują w trybie online ruch wszystkich pociągów na terenie Polski. Tes

