Strona główna » Wiadomości » PESA domaga się zmian w przetargu POLREGIO

PESA domaga się zmian w przetargu POLREGIO

Redakcja
Fot. POLREGIO

Do Krajowej Izby Odwoławczej trafiło odwołanie spółki PESA Bydgoszcz, w którym producent domaga się wprowadzenia zmian w specyfikacji przetargu na zakup nowych pociągów przez POLREGIO. Dotyczą one głównie terminów produkcji pociągów oraz warunków skorzystania przez przewoźnika z prawa opcji.

 

PESA musiała złożyć wniosek do KIO, gdyż zapisy, jakich domaga się spółka, byłyby gruntowną zmianą w specyfikacji warunków zamówienia (SWZ). Zamawiający nie może sam ich zmienić w już ogłoszonym przetargu publicznym. Przypomnijmy, że POLREGIO ogłosiło w styczniu przetarg na zakup sześciu elektrycznych zespołów trakcyjnych, z prawem opcji na kolejnych 16 pociągów. Pierwsze z nich mają wyjechać na tory na przełomie 2028 i 2029 roku.

PESA podważa przede wszystkim terminy dostaw taboru, które wyznaczyło POLREGIO. Przewoźnik oczekuje, że zamówienie podstawowe dostawca wykona maksymalnie w ciągu 30 miesięcy od dnia zawarcia umowy. Natomiast w przypadku prawa opcji termin realizacji kontraktu wynosi nie więcej niż 38 miesięcy od złożenia oświadczenia o skorzystaniu przez zamawiającego z opcji na produkcję 16 pociągów. Przy czym możliwe jest skrócenie tego okresu do 30 miesięcy.

PESA wystąpiła do KIO o wydłużenie maksymalnego terminu realizacji zamówienia podstawowego do 41 miesięcy. Producent wnosi także o doprecyzowanie prawa opcji oraz o powiązanie go z zakończeniem realizacji zamówienia podstawowego,

Termin nierealny

Czasy dostaw są kluczowe dla wyników przetargu, a POLREGIO będzie preferować tych producentów, którzy zaproponują jak najkrótszy moment dostarczenia pociągów. Tymczasem PESA przekonuje w odwołaniu, że nie ma żadnych szans na to, aby dochować nawet 30 miesięcznego terminu produkcji, nie mówiąc o jej przyspieszeniu. Chodzi przede wszystkim o to, że producent musi brać uwagę to, że aż 14 miesięcy trzeba czekać na dostawę podzespołów od kontrahentów. Drugie tyle zajmuje proces homologacji pociągów. Czyli na samą produkcję zostałoby niewiele czasu.

PESA argumentuje, że realny termin dostawy nowego pociągu elektrycznego w obecnych warunkach wynosi od 38 do 42 miesięcy. I z reguły takie wymagania stawiają inni organizatorzy podobnych przetargów taborowych.

Bydgoski producent twierdzi również, że POLREGIO przykłada zbyt dużą wagę do terminów dostaw nowych EZT. Jest to według spółki działanie antyrynkowe. Grozi bowiem przede wszystkim ograniczeniem konkurencji oraz obniżeniem jakości, gdyż producenci będą pod presją czasu.

PESA przywołuj w odwołaniu dotychczasowe orzecznictwo Krajowej Izby Odwoławczej, która zwracała uwagę zamawiającym, że terminy dostaw taboru muszą uwzględniać cały proces powstawania pociągu: od projektowania, przez fazę produkcji, po homologację. Ponadto KIO sprzeciwiała się też stosowania terminu dostaw jako kryterium jakościowego oferty. To powinien być w zasadzie warunek oceny oferty.

Opcja do zmiany

PESA zaskarżyła do KIO również zapisy dotyczące prawa opcji. Chodzi o to, że POLREGIO zastrzega, iż poinformuje zwycięzcę przetargu o skorzystaniu z opcji w terminie do 18 miesięcy od dnia zawarcia umowy. To nie budzi zastrzeżeń, natomiast spółka z Bydgoszczy skarży się, że zamawiający nie podał terminu rozpoczęcia realizacji dostaw w ramach opcji.

Praktyka pokazuje, że zamówienie w ramach opcji fabryki realizują po zakończeniu dostaw taboru w ramach zamówienia podstawowego. PESA uważa, że nieprecyzyjne zapisy SWZ w przetargu POLREGIO mogą spowodować, że dojdzie do nałożenia się na siebie harmonogramy produkcji EZT dla zamówienia podstawowego oraz w ramach opcji. W skrajnym przypadku mogłoby więc dojść do sytuacji, że fabryka zamówi części i podzespoły u swoich dostawców, a zamawiający nie potwierdzi prawa opcji.

Jeśli KIO podzieli zastrzeżenia PESY, wtedy nakaże POLREGIO wprowadzenie zmiana w warunkach przetargu. Wówczas dojdzie do wydłużenia procedury, a przewoźnik zaplanował otwarcie ofert producentów taboru 3 marca br.

 

*

Podobne artykuły