Strona główna » Wiadomości » Wzrosła liczba ofiar katastrofy w Andaluzji

Wzrosła liczba ofiar katastrofy w Andaluzji

Redakcja
Fot. Guardia Civil

Hiszpański rząd poinformował, że do 45 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych niedzielnej katastrofy kolejowej koło stacji Adamuz w Andaluzji.

 

Służby ratownicze odnalazły dwa kolejne ciała w zniszczonych wagonach pociągów Iryo i Renfe, które zderzyły się po tym, jak z toru wypadło kilka wagonów pociągu pierwszego z przewoźników. Dwie zmarłe osoby były dotąd uznawane za zaginione. Były to też ostatnie osoby z listy zaginionych, we wrakach wagonów nie powinno już być więcej ofiar.

Liczba rannych przekroczyła 150, ale większość nie odniosła poważnych obrażeń. Kilkunastu ciężko rannych przebywa wciąż na oddziałach intensywnej terapii.

Nie zakończył się jeszcze proces identyfikacji zwłok. Spośród 43 zmarłych 22 osoby to kobiety, a 21 – mężczyźni. Jest wśród nich także dziecko. Większość zmarłych to Hiszpanie, ale rząd w Madrycie podał też informację, iż wśród ofiar katastrofy w Andaluzji są obywatele Maroka, Niemiec oraz Rosji.

Trwa śledztwo

Na miejscu cały czas pracują śledczy Gwardii Cywilnej, prokuratury oraz komisja badającej wypadki kolejowe. Minister transportu Óscar Puente przyznał, że obecnie główną hipotezą na temat przyczyn katastrofy jest uszkodzenie toru. Dotychczasowe ustalenia śledztwa mówią bowiem o tym, że czujniki pociągów, które wcześniej pokonały ten feralny odcinek linii, wykryły nieprawidłowości w pracy toru w miejscu, gdzie doszło do zerwania szyny.

Sprawa nabiera też wymiaru politycznego. Opozycja wystąpiła w Senacie o udostepnienie przez rząd wyników inspekcji odcinka linii kolejowej koło Adamuz. Badanie trasy miało się odbyć 37 dni przed katastrofą. Senatorowi Partii Ludowej chcieli poznać wnioski z inspekcji, gdyż obawiają się, że zarządca infrastruktury kolejowej (spółka Adif) mógł zlekceważyć dane z tego badania. Ale minister Óscar Puente odmówił senatorom dostępu do raportu, twierdząc, że jest do dokument wewnętrzne, a więc nieprzeznaczony do publicznej prezentacji. Przekonywał też senatorów, geometria toru w Adamuz była właściwa i pozwalała na jazdę z prędkością ponad 200 km/h. Jednocześnie minister Puente zapewnił Senat, że zadba o dokładne i szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności katastrofy.

Pociągi wróciły na tory w Katalonii

Hiszpańskie koleje miały od niedzieli czarną serię wypadków i niebezpiecznych zdarzeń. We wtorek w Katalonii zginął maszynista, gdy na pociąg spadły elementy muru oporowego. Wtedy maszyniści ogłosili protest i przestały jeździć pociągi sieci Rodalies na której doszło do wypadku. Związek maszynistów zagroził nawet ogólnokrajowym strajkiem.

Dzisiaj na razem pociągi Rodalies zaczęły wznawiać kursowanie i w ciągu dnia ma być przywrócony rozkładowy ruch na tej sieci.

Podobne artykuły