MPK Kraków odpiera zarzuty PESY, że nie chciało podpisać umowy na wyprodukowanie 50 tramwajów dla dawnej stolicy Polski.
PESA przekonuje, że do zawarcia umowy nie doszło z winy zamawiającego. Ten m.in. zażądał podpisania umowy miesiąc przed uzgodnionym wcześniej terminem. MPK Kraków odpowiada PESIE w oficjalnym oświadczeniu.
O sprawie i zamknięciu dalszych działań PESY w przetargu pisaliśmy tutaj: https://www.nakolei.pl/ostateczna-decyzja-pesa-rezygnuje-z-realizacji-kontraktu-dla-mpk-krakow/
Krakowskie MPK odniosło się do stanowiska Pesy w oficjalnym oświadczeniu. Przewoźnik przypomina, że 8 sierpnia br. wybrał ofertę PESY złożoną w przetargu na zakup 50 tramwajów. „Fakt, że mimo tego do podpisania tej umowy nie doszło jest efektem wyłącznie działań bydgoskiego producenta, który nie realizował warunków krakowskiego przetargu i podejmował czynności opóźniające termin zawarcia umowy na dostawę tramwajów do Krakowa” – oświadczyło MPK w Krakowie. Bydgoski zakład argumentuje też, że przewoźnik odstąpił od realizacji kontraktu, aby nie narazić interesów swoich kontrahentów. Mimo złożenia skargi przeciwko MPK do Krajowej Izby Odwoławczej.
Zarząd spółki argumentuje, że do wyboru drugiej oferty – konsorcjum Stadler Polska i Solaris Bus&Coach – doszło dopiero wtedy, gdy PESA nie stawiła się na podpisanie umowy i nie wniosła także wymaganego zabezpieczenia.
Przewoźnik twierdzi, że podczas całego postępowania prowadził swoje działania zgodnie z prawem. „W związku z powyższym zawarte w oświadczeniu powody rezygnacji firmy PESA Bydgoszcz SA z krakowskiego przetargu trudno uznać za coś więcej niż próbę zrzucenia winy za swoje problemy na kogoś innego, w tym przypadku na krakowskiego przewoźnika” – czytamy w oświadczeniu MPK.
Spółka poinformowała też, że wobec rezygnacji PESY i wycofania skargi z KIO, można będzie podpisać umowę z drugim dostawcą tramwajów.

