Wywiady

W obszarze infrastruktury kolej jest największym wyzwaniem

W obszarze infrastruktury kolej jest największym wyzwaniem fot.: facebook Jerzy Polaczek

Rozmowa z posłem Jerzym Polaczkiem (PiS), wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Infrastruktury.

NaKolei.pl: Jakie wyzwania stoją, Pana zdaniem, przed koleją w najbliższym roku?

J.P: Nad sektorem kolejowym na pewno ciążą zaszłości polegające po pierwsze na tym, iż obiektywnie zmniejszyła się i to w sposób znaczący liczba pasażerów w przewozach dalekobieżnych, międzywojewódzkich i również  w większości regionów w przewozach regionalnych. Po drugie, inwestycje kolejowe były traktowane przez poprzedników, mówiąc wprost, po macoszemu i to spowodowało  zagrożenie wykorzystania środków na kolej. Sytuacja ta spowodowała bardzo późne przesunięcie części wydatków dodatkowo  na zakupy taboru kolejowego  i  rozliczania tych środków  w ostatnich tygodniach grudnia 2015r. Po wyborach do Sejmu  spadło to na nowe kierownictwo ministerstwa infrastruktury.
Po trzecie, mamy zaszłości w obszarze inwestycji kolejowych,  gdzie nastąpiło „przeniesienie” części  z nich w ramach tzw. ”fazowania” na nową perspektywę finansową. Po czwarte, mamy  w 2016r. spadek  na inwestycjach kolejowych, bo to co było  w planach zaproponowanych przez poprzedników okazało się w części niewykonalne z uwagi na opóźnienia w ich przygotowaniu, w tym także postępowań przetargowych. Fundamentalne  zadanie dla PKP Polskich Linii Kolejowych to przełamanie tego  scenariusza opóźnień i  tendencji, która mówiąc  generalnie nie jest wzrostowa w 2016r.

Ale mamy tutaj cały szereg zapowiedzi, które wpisują się generalnie w program, który wspólnie realizuje ministerstwo rozwoju w części z ministrem infrastruktury. To odnosi się do wyzwania związanego z racjonalnym wykorzystaniem ponad 60 mld zł w najbliższej perspektywie europejskiej na inwestycje związane z modernizacją sieci, zakupami i zamówieniami taboru kolejowego na potrzeby przewozów pasażerskich do 2023 roku.

NaKolei.pl: Proces inwestycyjny na kolei musi na pewno zostać przyspieszony…

J.P: Przede wszystkim aktualizowany jest Krajowy Program Kolejowy, który poprzedni rząd przyjął we wrześniu 2015 roku. Program, który także w mojej ocenie należało poprawić i dobrze, że Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa to robi. Ten program domagał się zmian, przede wszystkim po to, by uzyskać efekty w postaci wskazania mierników oceny i celów w postaci  zwiększenia konkurencyjności w przewozach towarowych i pasażerskich wobec transportu – choćby drogowego. Tytułem przykładu przypomnę tylko, że przez poprzedników nie została zrealizowana  taka kwestia jak dostosowanie infrastruktury kolejowej na potrzeby Pendolino – między Gdynią a Krakowem czy Katowicami. Mimo, iż już w 2014 roku ponad pięćdziesiąt kilka procent  tej trasy liczącej ponad 800km miało być dostosowane do prędkości  ponad 200 km/h. To jest zaszłość, którą realizuje aktualnie ministerstwo infrastruktury  i PKP PLK S.A. Jeśli dołączymy do tego zwiększenie konkurencyjności przewozów towarowych, gdzie prędkość handlowa wskazana jako cel w 2023 roku ma być podniesiona do 40 km/h z 27 km/h jak jest aktualnie, to jest to, bym powiedział, pytanie – czy wydanie tych kilkudziesięciu miliardów złotych w stosunku do celu, jaki się chce osiągnąć, jest adekwatne do poniesionych nakładów. Daję to również jako przykład  paradoksu wynikający z ułomności w jakich został przyjęty KPK w 2015 roku. Reasumując jest to zestaw wyzwań pilnych bądź bardzo pilnych i one są zarówno związane z absorpcją środków europejskich, jak i przede wszystkim z uzyskaniem zdecydowanie lepszej oferty nakierowanej na klienta. Klienta, którego trzeba widzieć na pierwszym miejscu, zarówno tego w przewozach pasażerskich, jak i towarowych. Tutaj oczywiście kłania się temat ,,Wspólnego Biletu” dostępnego dla pasażera na przejazd określoną trasą, bez względu na to który z przewoźników podstawi pociąg. Można być zdumionym ,że poprzedni rząd PO-PSL te kwestie nie potrafił załatwić przez dwie kadencje!

Nakolei.pl: Kolej przez lata była zaniedbywana. Teraz ta polityka wymaga głębokiej korekty…

J.P: Myślę, że obiektywnie w obszarze infrastruktury kolej jest największym wyzwaniem, z którym mierzy się kierownictwo ministerstwa infrastruktury. Należy po prostu widzieć ten obszar zagadnień również jako jeden z najbardziej kluczowych dla rozwoju kraju w wymiarze, który łączy efekty społeczne i komercyjne. Pamiętajmy, że skutkiem gwałtownego spadku przewozów międzywojewódzkich dalekobieżnych realizowanych przez PKP Intercity był gwałtowny wzrost w ostatnich latach dotacji z budżetu państwa na pokrycie kosztów usługi publicznej. Przewozy Intercity spadły z 51 mln do 25 mln dwa lata temu, niewiele się zwiększyły do 28 mln w roku ubiegłym, a w tym roku będzie całe szczęście więcej. To jest niejako  przywrócenie pasażerom interesującej oferty przewozowej i konkurencyjność tych połączeń. Efektem tych potężnych nakładów powinny być przede wszystkim coraz bardziej atrakcyjne czasy przejazdów. Mogę tylko westchnąć i wspomnieć o tym, o ile się nie mylę, że rekord prędkości pociągu szybkiego na świecie to 608 km/h  – niestety, jest on w Japonii. U nas brzmi to trochę abstrakcyjnie, ale tak równie skutecznie funkcjonują koleje w innych częściach Europy i Azji.  Trzeba zbierać dobre doświadczenia  zagraniczne, jak choćby to, na co ja zwracam uwagę – na dostępność oferty sprzedaży biletów nie tylko na przysłowiowych stacjach w kasie, ale szerzej, tak jak w wielu państwach, gdzie można te bilety poza Internetem nabyć w wielu punktach np. w sieciach handlowych. Ludzie tam z  tego korzystają.

O inwestycjach kolejowych w tabor będziemy chcieli także rozmawiać podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwoju Infrastruktury Transportowej i Przemysłu, które organizuję jako jego przewodniczący w styczniu 2017r. Będzie ono  poświęcone tematowi: ,,Inwestycje w zakresie dostaw taboru kolejowego na potrzeby kolejowych przewozów pasażerskich w Polsce w perspektywie do 2023 r.”. Jest to ważne, zarówno dla przewoźników państwowych i samorządowych, nie mówiąc o producentach mających siedziby w Polsce i dających pracę tysiącom ludzi.

Rozmawiała Katarzyna Kątna